Jak oszczędzać na wakacjach – czyli wypoczynek bez bankructwa

By | 21 września 2016
jak oszczędzać w wakacje

Co roku, podczas planowania urlopu i przeszukiwania listy noclegów, łapiemy się za głowę. Ceny szybują w górę, a nasze wymarzone miejsca do odpoczynku wydają się kolejny rok pozostawać w sferze marzeń.  Wakacje nie powinny być jednak czasem wyrzeczeń i rozgoryczenia. Można je spędzić w niebanalny sposób, oszczędzając przy tym. Jak? Oto garść porad dla tych, którzy lubią oszczędzać w wakacje.

Po pierwsze: planuj urlop samodzielnie, a nie z biurem podróży. Fakt – jest to wygodne i na pewno znacznie bardziej czujesz się zabezpieczony czy zabezpieczona na tzw. „wszelki wypadek”. Biuro dba o dojazd, zakwaterowanie, wycieczki fakultatywne. Nie musisz nic robić – wystarczy po prostu być. Jest w tym myśleniu jednak pewna pułapka. Biura nie są wszechmogące, wystarczy przypomnieć sobie, że co roku jest jakiś skandal z niewypłacalnym biurem, które nie ma za co sprowadzić klientów do kraju, nie mówiąc już o tym, że na pewno nie ma czym zapłacić za dalszy pobyt w hotelu.

Ponadto – wykupienie wakacji all inclusive oznacza, że dajesz swoją zgodę na wszystko, w tym także na rodzaj potraw, jakie będziesz spożywać. Nieważne czy masz na nie alergię czy nie. Musisz się dostosować. Biura podróży na pewno znacznie na Tobie zarobią. Bo przecież nie działają charytatywnie!

Dlatego w umowie znajdzie się wiele dodatkowych, często ukrytych opłat. Zrezygnuj z takiej opcji, jeśli miłe Ci pieniądze w portfelu. Lepiej samemu wszystko zaplanować i zarezerwować hotel, a także samemu decydować co się będzie jadło.

Po drugie:  by zaoszczędzić wybierz mniej popularne resorty i miasta. Wiadomo, że pobyt w znanych ośrodkach wczasowych oznacza ceny niemal z kosmosu. Droższe są pokoje hotelowe, jedzenie, bilety na atrakcje, a nawet zwykłe piwo czy kawa w restauracji.  Rozejrzyj się na internetowych forach, ludzie często polecają tanie i dobre hotele. A może hostel? Jest to zawsze o wiele tańsza alternatywa.

Po trzecie: o ile to możliwe postaraj się samodzielnie kupować sobie żywność. Rzeczą wiadomą jest, że danie z drogiej restauracji wcale nie jest czymś nadzwyczajnym. Czasami odpowiedni wygląd i nazwa robią jedynie wrażenie na turystach, a przysmak może pochodzić tylko z lokalnego dyskontu. Ty  samodzielnie zadbaj  o swoje posiłki, kupuj w lokalnych, mniejszych sklepikach, bazarach, dyskontach. Naprawdę wiele zaoszczędzisz. Idąc na ciepły posiłek do restauracji wybierz także tę, która jest  bardziej swojska, regionalna niż tę, o której powszechnie wiadomo, że jest niemal nastawiona na turystów.

Po czwarte: chcesz coś zwiedzić – zrób wcześniej rekonesans. Walutę wymień w najlepszym czasie, jeśli jedziesz za granicę, śledź kursy walut, obserwuj – kiedy jest ten najbardziej odpowiedni okres. Zbadaj czy w okolicy Twojego miejsca pobytu znajduje się wypożyczalnia rowerów. Teraz w wielu miastach europejskich to już standard. Jeśli nie chcesz lub nie możesz podróżować tą formą transportu – skorzystaj z miejskiej komunikacji. Sprawdź także opcję tzw. „free walking tours” czyli niemal darmowego oprowadzania turystów w wielu miejscach na świecie. Piszemy jednak, że „niemal darmowego” bo niepisana zasada jest dobrowolna opłata za usługi przewodnickie. Nie ma jednak narzuconego odgórnie cennika.

Każde wakacje, odpowiednio zaplanowane i przygotowane, mogą stać się wielką przygoda i przyjemnością. Nie narzekajmy więc na ceny tylko spróbujmy rozejrzeć się i znaleźć sposób na wakacyjne oszczędności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *